sobota, 13 lutego 2010

William Blake "Londyn"


Właśnie jestem w trakcie lektury komiksu "From Hell" ("Prosto z piekła") Alana Moore'a i Eddiego Campbella. Owe arcydzieło powieści graficznej traktuje o przypadku Kuby Rozpruwacza, najbardziej znanego seryjnego mordercy w historii. Ale bynajmniej nie jest to błahy kryminał. To wielowarstwowy obraz Londynu, roku Pańskiego 1888. Mroczny, wielowątkowy, skrupulatnie skonstruowany. Akurat jestem w rozdziale, w którym lord Sir William Gull, wybitny chirurg oraz wolnomularz, oprowadza swego zaufanego dorożkarza po stolicy Anglii, opowiadając mu tajemnice masońskiej twarzy tego miasta. Ważną jej rysą okazuje się William Blake. Bohaterowie odwiedzają jego grób, woźnica słucha wykładu o proroku masonów. W końcu skręcają na Hercules Road. Doktor Gull: Blake napisał tu "Londyn". O piekielnym mieście nawiedzonym ulicznymi okrzykami swoich potępionych. To tutaj pokryty łuską fantom wygnał go kiedyś z domu na ulicę. Głos Blake'a, głos prawej strony naszego umysłu, Atlantydy świadomości, wznosił się śpiewem ponad zgiełkiem Bedlam, gdzie jego zdaniem szaleńcy pozamykali zdrowych.


LONDYN

Wśród ulic, które rój lichwiarzy
Wykupił wraz z Tamizą mętną,
Błądzę i widzę w każdej twarzy
Słabości i niedoli piętno.

Każdy głos, klątwa, krzyk urwany,
Płacz, którym Dziecko trwogę głuszy,
Dźwięczy w mym uchu jak kajdany
Wykute w kuźni ludzkiej duszy.

Gdy Kominiarczyk płacze z cicha,
Bledną kościołów ciemne ściany;
Kiedy żebrzący Żołnierz wzdycha,
Krwią spływa Pałac pozłacany.

Lecz w nocy słyszę też, jak z dala
Klnie młodociana Nierządnica:
Zarazą ślubne Łoże kala,
Jadem dziecięcą Łzę nasyca.

Stanisław Barańczak

4 komentarze:

  1. Wspaniały klimat.Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja dziękuję za komentarz :)
    Polecam komiks!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi sie podoba jak Blake wylapuje ludzkie wnetrza i gniezdzace sie tam czarne mysli przekazywane z pokolenia na pokolenie,
    Pozdrawiam
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Istny zanik ducha Albionu.

    OdpowiedzUsuń