wtorek, 10 maja 2011

Bohdan Zadura "Odwaga"

Miało nie być Silesiusów na Sfereo. No ale jednak ściągnąłem z regału Nocne życie Bohdana Zadury. I wpadłem na pomysł, żeby jeden wiersz z tomu przedstawić w formie... demotywatora (nawiązując jednak do dzisiejszej formy tego zjawiska, a nie do założenia pierwotnego).


9 komentarzy:

  1. Na Sielsiusy strzeliłem focha. Np. za brak Sosnowskiego i Mueller chociażby w nominacjach.
    Urszula Kozioł też nie była moim faworytem.

    Ale nie ma co się obrażać. Jest taka ładna pogoda :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z moim stosunkiem do minimalizmu w poezji jest różnie. Np. Krynickiemu nie mogę wybaczyć tego, że porzucił poetykę z dwóch pierwszych tomów na rzecz miniaturek, które w ogóle mi się nie podobają. Zadurę też wolałem z dłuższych tekstów, chociaż jego minimalizm jest całkiem przekonywujący. Ale Miłobędzką kupuję w całości. Sommerowi "Wiersze ze słów" też się bardzo udały.
    A za absolutnego mistrza zasady "minimum słów/maksimum treści" w polskiej poezji uważam... późnego Słowackiego. O, trzeba będzie wkrótce puścić.

    OdpowiedzUsuń
  3. a co z Kirą?
    idzie? nie idzie?
    wchodzi? wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
  4. Minimalizm jest być może takim słowiańskim dążeniem do dalekowschodniego haiku, w swojej filozofii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Minimalizm mnie przekonuje najbardziej u Wróblewskiego. Jak sobie strzeliłem jego zbiorówkę "Hotelowe koty", to wiem, że nie przez przypadek to jeden z najczęściej drukowanych za granicą polskich poetów.

    I nie strzelam focha, gdy nikt praktycznie nie traktował serio Wróblewskiego.

    Dziś jego krytycy są tam, gdzie było ZOMO
    ;-)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. @Maciek:
    Czytałem ledwo kilka wierszy z "Języka korzyści" i mnie jakoś nie zachęciły, żeby nabyć książkę.

    @Tomek:
    Za to strzelasz focha niemal za każdym razem, jak rzucam coś Sosnowskiego ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ok, wybacz... muszę sobie Sosnowskiego jeszcze raz przetrawić.

    Przepraszam, stary...

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. BŁOTNIAK O ZADURZE

    To poczytajcie sobie, co napisałem o Zadurze na "Błotnym abecadle".
    Nie tak trudno znaleźć.

    Pozdrawiam
    Błotniak z Bronnej Góry

    czyli DZIUPLA BŁOTNIAKA i przyległości...

    OdpowiedzUsuń